Noam Chomsky,
O naturze i języku

32,00 

ISBN 83-912572-7-4
przekład Jacek Lang
s. 192

Opis

Książka niewielka, ale szczególna, gdyż przybliża myśl Noama Chomsky’ego w sposób zrozumiały dla niespecjalisty. Na wybór składają się trzy eseje i obszerny wywiad. Dwa eseje poświęcone są filozofii nauki. Chomsky tłumaczy w nich swoje nastawienie badawcze, które nazywa stylem galileuszowym (należy gromadzić jak największy zbiór twierdzeń, nie troszcząc się o kwestie, których na razie wyjaśnić nie umiemy; Galileusz postąpił tak, gdy przyjął teorię Kopernika, choć nie tłumaczyła ona, dlaczego ciała nie odlatują z wirującej Ziemi). W rozmowie z dwojgiem włoskich językoznawców Chomsky wyjaśnia najważniejsze założenia rewolucyjnej koncepcji lingwistycznej, dzięki której stał się najsłynniejszym językoznawcą XX wieku. Rzecz jasna, nie mogło w tym wyborze zabraknąć akcentu politycznego — Chomsky jest przecież powszechnie nazywany „papieżem antyglobalistów”.

Z rozdziału 3 (Rozmowa o minimalizmie):

Błędem jest twierdzenie, że język to system komunikacji. Służy on bowiem do wyrażania myśli, a to coś całkiem odmiennego. Oczywiście, można go używać do komunikacji, podobnie jak komunikowaniu się mogą służyć wszelkie ludzkie czynności, na przykład sposób chodzenia, ubiór lub fryzura. Komunikacja jednak — w każdym przydatnym znaczeniu tego określenia — nie jest właściwą funkcją języka.

Zamiast więc zadawać standardowe pytanie funkcjonalistyczne: „Czy język jest dobrze zaprojektowany, jeśli celem jest używanie go?”, zadajemy inne: „Czy jest dobrze zaprojektowany, jeżeli celem jest interakcja z wewnętrznymi systemami umysłu?”. Spróbuję poszukać analogii. Weźmy jakiś organ, na przykład wątrobę. Jeśli celem jest życie we Włoszech, można stwierdzić, że wątrobę źle zaprojektowano, bo Włosi piją za dużo wina i zapadają na wszelkie choroby wątroby. Nie jest więc zaprojektowana dobrze w tym celu. Ale może być zaprojektowana doskonale, jeśli celem jest interakcja między innymi z układem krążenia i nerkami.